Zamówione na Amazon.co.jp

W Japonii ostatnio stworzono coś, co byłoby idealnym prezentem gwiazdkowym dla Sylwii. Nie napiszę co, bo to niespodzianka.

Jest tylko jeden problem. To coś jest dostępne w sprzedaży tylko w Japonii. I co teraz? Nie wiem skąd mi przyszło do głowy, żeby sprawdzić Amazona. Nigdy tam nic nie kupowałem, nawet nie wiedziałem, że istnieje też w Japonii. Sprawdziłem. Jest Amazon i jest to co chcę kupić. Pierwsze podejście do zakupu nie powiodło się, ale…

Oczywiście wszystko się da zrobić. Domyślnie japoński system nastawiony jest na japońskich konsumentów. Trzeba zmienić język na angielski. (Chyba, że komuś wygodniej czytać po japońsku). W tym celu odnajdujemy ikonkę z „globusem” mniej więcej pod lupą na pasku wyszukiwania.

Zrzut ekranu 2016-12-14 o 15.43.18 kopia.jpg

Kolejny problemem jest to, że nie uda nam się podać polskiego adresu, bez zarejestrowania konta. Ale to tez można obejść, po prostu zakładając konto.

A wtedy wszystko się zmieniło. Mogę zamawiać na cały świat i okazało się to banalnie proste. Musiałem podać imię, nazwisko, adres e-mail i wymyślić sobie hasło, które pamięta już tylko komputer, na którym to robiłem. Następnie w ustawieniach konta podałem adres do wysyłki i sposób w jaki będę płacić. Wielkiego wyboru nie ma, bo będąc w Polsce nie skoczę do 7-Eleven, żeby zapłacić przy okazji zakupu Onigiri. Wybieram więc kartę. Nie wiedziałem, że mój laptop pamięta nawet numer karty płatniczej i sam wpisał go w odpowiednią rubrykę. Ja musiałem podać tylko imię i nazwisko właściciela.

Na koniec smutna wiadomość. Trzeba zapłacić za przesyłkę i to nie mało. W moim przypadku 1800¥. Do przeżycia, ale wysyłka do Polski to także polski VAT, czyli do łącznej kwoty doliczany jest 23% podatek, a to sporo zmienia. Za samą przesyłkę zapłaciłem 83zł. Najbardziej bałem się przewalutowania, ale okazało się nie takie straszne. Miałem tylko nadzieję, że paczka dojedzie do mnie przed świętami. Zamówiłem wieczorem w czwartek 9 grudnia.

Co? Że niby 9 grudnia to był piątek? Może i tak, ale ja zamawiałem, gdy w Polsce jeszcze był czwartek, a w Japonii wstawało piątkowe słońce. Szybko dostałem maila, że paczka dla mnie zostanie wysłana w sobotę 10 grudnia.

W poniedziałek popołudniu, 12 grudnia do naszych Warszawskich drzwi zastukał kurier. Spodziewałem się, że to bateria do aparatu, którą zamówiłem tego samego wieczora co robiłem zakupy na Amazonie. A tu niespodzianka. Najwyraźniej z Gdańska do Warszawy jedzie się dłużej niż z Ichikawy.

amazon-3882

Dwie rzeczy, które zamówiłem zostały elegancko wsadzone w folię wraz z kartonowym usztywnieniem. Następnie folię zgrzano, co stanowi świetne zabezpieczenie przed wilgocią, a jednocześnie wygląda dość elegancko w porównaniu z lokalnymi przesyłkami. Cały pakuneczek, został przyklejony do spodu pudełka, w którym miał przejechać przez pół świata. Nie wiem czemu, może miało to usztywnić spód kartonu, albo to zwykła japońska fanaberia. Jeden czort, ważne, że przyjechało. Jestem zadowolony.

amazon-3890-kopia

Reklamy

7 uwag do wpisu “Zamówione na Amazon.co.jp

  1. O matko! Ja też to chciałam zamówić (to większe coś), ale stwierdziłam, że pewnie dostępne tylko w Japonii więc odpuściłam 😦
    Weź, jak następnym razem coś będziesz zamawiał to daj znać, podzielimy się kosztem przesyłki 🙂

    Polubienie

  2. Pingback: Matcha Latte | washinohashi.net
  3. Hej, a jaką kartę wpisałeś? Debetową (taką zwykłą wbk) czy jakąś inną? Bo ja próbowałam debetową tak jak na niemieckim amazonie gdzie udało mi się bez problemu a na japońskim przyszła mi wiadomość że nie można pobrać z niej pieniędzy jak zamówiłam jedną książkę

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s