Issen Yoshoku.

– Co to takiego? – Zapytała kelnerka w knajpie Issen Yoshoku, podając nam wodę. W pierwszej chwili nie zwróciliśmy na nią uwagi, no bo pytanie wydawało się nie do nas, tylko do siły wyższej albo do niej samej.

I chyba częściowo takie było, ale częściowo było do nas, bo jej wzrok niechybnie spoczywał na moim telefonie.

Czytaj dalej

Reklamy