Kroniki kota podróżnika cz.1

Wbrew pozorom nie będę pisał recenzji książki o kocie podróżniku. Skądinąd przyjemnej w czytaniu, choć łza mi się w oku zakręciła. Będę dziś pisał o naszym kocie.
A kot to nie lada. Taki co lata. A właściwie będzie latał. Czytaj dalej

Reklamy

O tym, że pamięć wzrokowa do czegoś się przydaje.

Sylwia napisała maila do właściciela naszego mieszkania, że trochę chłodno jest i żeby nam może pokazał, jak włączyć ogrzewanie.

W ciągu kilku minut dostaliśmy odpowiedź, że niestety nasze mieszkanie nie posiada ogrzewania. Ale w schowku są dodatkowe kołdry i koce. Czytaj dalej

Wędrujące świątynie, płonące klasztory.

Japonia pełna jest tysiącletnich świątyń. W regionie Kansai wszystko ma przynajmniej 1000 lat. Z wyjątkiem samochodów i ludzi. Ale jak się nad tym zastanowić, to te tysiącletnie świątynie wcale nie są takie stare. A czasem nawet bardzo młode. Czytaj dalej

Co zwiedzać w Japonii?

Pytanie o to, co zwiedzać w Japonii, jest chyba tym, które słyszę najczęściej. Poza: „jak dużo trzeba mieć kasy”. Na oba odpowiedzieć nie sposób, nie znając oczekiwań rozmówcy, jego zamożności i stopnia zajarania Japonią.

Dziś piszę dla tych, którzy w Japonii jeszcze nie byli. Albo byli nie tam gdzie trzeba.

Czytaj dalej

Ratunku, ratunku, jadę do Japonii, cz.2

Druga garść porad jak się przygotować na wyjazd do Japonii. Zapraszam do poczytania i komentowania. Czytaj dalej

Ratunku, ratunku, jadę do Japonii cz.1

Wiele rzeczy związanych z Japonią wydaje mi się oczywiste. Ale te same rzeczy, które teraz wiem, były przerażające i obce zanim się tam wybrałem, lub w pierwszych dniach pobytu. Wcale nie dziwi, że ktoś, kto wybiera się pierwszy raz, szuka pomocy. Co należy wiedzieć i jak się przygotować. Trochę wskazówek dotyczących wyjazdu do Japonii. Czytaj dalej

Jak się dostać do Japonii

Pytanie jak się dostać do Japonii wydaje się trochę dziwne w naszych czasach. A jednak kilka razy już na nie odpowiadałem. Ewidentnie ludzie dzielą się na tych, którzy szukają w internecie i tych, którzy wolą zapytać znajomych, albo prawie znajomych. Zaskakujące w blogowaniu jest to, że obcy mi ludzie traktują mnie nieraz jak kolegę, bo przeczytali coś na tym blogu. A pytając kolegę liczą na wiarygodną odpowiedź. Tak jakby oficjalne informacje były bezduszne i niewiarygodne. Czytaj dalej