Wędrujące świątynie, płonące klasztory.

Japonia pełna jest tysiącletnich świątyń. W regionie Kansai wszystko ma przynajmniej 1000 lat. Z wyjątkiem samochodów i ludzi. Ale jak się nad tym zastanowić, to te tysiącletnie świątynie wcale nie są takie stare. A czasem nawet bardzo młode. Czytaj dalej

Reklamy

Co zwiedzać w Japonii?

Pytanie o to, co zwiedzać w Japonii, jest chyba tym, które słyszę najczęściej. Poza: „jak dużo trzeba mieć kasy”. Na oba odpowiedzieć nie sposób, nie znając oczekiwań rozmówcy, jego zamożności i stopnia zajarania Japonią.

Dziś piszę dla tych, którzy w Japonii jeszcze nie byli. Albo byli nie tam gdzie trzeba.

Czytaj dalej

Ratunku, ratunku, jadę do Japonii, cz.2

Druga garść porad jak się przygotować na wyjazd do Japonii. Zapraszam do poczytania i komentowania. Czytaj dalej

Ratunku, ratunku, jadę do Japonii cz.1

Wiele rzeczy związanych z Japonią wydaje mi się oczywiste. Ale te same rzeczy, które teraz wiem, były przerażające i obce zanim się tam wybrałem, lub w pierwszych dniach pobytu. Wcale nie dziwi, że ktoś, kto wybiera się pierwszy raz, szuka pomocy. Co należy wiedzieć i jak się przygotować. Trochę wskazówek dotyczących wyjazdu do Japonii. Czytaj dalej

Jak się dostać do Japonii

Pytanie jak się dostać do Japonii wydaje się trochę dziwne w naszych czasach. A jednak kilka razy już na nie odpowiadałem. Ewidentnie ludzie dzielą się na tych, którzy szukają w internecie i tych, którzy wolą zapytać znajomych, albo prawie znajomych. Zaskakujące w blogowaniu jest to, że obcy mi ludzie traktują mnie nieraz jak kolegę, bo przeczytali coś na tym blogu. A pytając kolegę liczą na wiarygodną odpowiedź. Tak jakby oficjalne informacje były bezduszne i niewiarygodne. Czytaj dalej

Sakura w Warszawie

Czas kwitnienia wiśni w Japonii dobiega końca. Piękne różowe płatki można podziwiać już tylko na dalekiej północy Kraju Kwitnącej Wiśni. Ale w kraju nad Wisłą sakury zakwitły dosłownie kilka dni temu. Czytaj dalej

Miyajima i czerwona brama Tori

Na zachód od centrum miasta, niedaleko wybrzeży Hiroszimy, po Morzu Wewnętrznym zwanym Seto, pływa najświętsza ze znanych mi wysp. Na wyspie nie wolno się urodzić, a tym bardziej umrzeć, takie ludzkie zachowania są po prostu nieczyste i niegodne tego miejsca. (Nie jest to prawo pisane. Kiedyś było, to je zniesiono. To wersja oficjalna. A nieoficjalnie?) Na szczęście można na niej mieszkać i nawet są tacy, którzy z tego prawa korzystają. Ale nie o nich będę dziś pisał, tylko o wyspie, jej historii i zabytkach. A właściwie to nie, ale też warto poczytać Czytaj dalej