Czysta betoniarka

Widział ktoś kiedyś czystą betoniarkę? Takie wielkie auto, co przewozi 6m3 betonu na raz. To nie może być czyste. Chyba, że na zdjęciu w katalogu maszyn budowlanych, albo na parkingu przed fabryką betoniarek, zanim ją ktoś kupi. Ale czyta betoniarka wyjeżdżająca z budowy?

Czytaj dalej

Reklamy

Codzienność turysty – ukłony

O tym, że w Japonii zamiast podać sobie rękę ludzie się kłaniają, wiem już od stu lat, albo dłużej. Ale z tymi ukłonami jest jak z siorbaniem przy jedzeniu zupy. Niby się o tym wie, a jednak gdy przy sąsiednim stoliku w knajpie, ktoś wciąga kluchy, to zaczyna się rozumieć, że tak jest. Zrozumienie praktyczne i wiedza teoretyczna, to dwie różne rzeczy. Nawet na końcu świata. Albo zwłaszcza na końcu świata. Bo najważniejsze w podróży, to przestrzegać obyczajów wioski, do której się wkracza. Czytaj dalej

Codzienność turysty – TAXI.jp

– Karawan?
– Nie. – Sylwia z właściwą sobie obojętnością odpowiedziała na moje pytanie, nawet nie zaszczycając obiektu moich pytań, swoim spojrzeniem.
– Jakiś, ten, no… samochód agencyjny? – Staram się nie być wulgarny, choć jedyne co mi się kojarzy to Pussy Wagon z filmu Kill Bill.
– O czym Ty mówisz? O taksówce?
– To jest taksówka?
– Wszystkie znaki na ziemi i aucie wskazują, że tak.
– Poza firankami w oknach.
– Zwłaszcza firanki w oknach.

Czytaj dalej

Gość w dom, hausu ni Kami.

Mam teorię na temat życzliwości wobec przyjezdnych. I nie dotyczy ona wyłącznie Japonii. Przeciwnie, uważam, że może być prawdziwa na całym świecie. Ale to tylko teoria, mogę się mylić. Myślę jednak, że ludzie są tym życzliwsi i bardziej skłonni do pomocy, im dalej od swojego domu jest ich gość. Ta zależność jest wprost proporcjonalna, choć ma kilka zmiennych. Czytaj dalej

Matcha Latte

Zieloną herbatę lubię, ale bez przesadyzmu. A przynajmniej tak było przed wyjazdem do Japonii. Bo zielona herbata, to nie zawsze to samo. Specem nie jestem, a przepisywać Wikipedii nie zamierzam, więc wykładu nie będzie. Ale takiej mnogości herbat, to jeszcze nie widziałem. I nie chodzi mi o perfumowanie, aromatyzowanie i dodawanie kwiatów czy owoców do herbaty, żeby stworzyć nowość rynkową. Chodzi o to, że herbata bez dodatkowych wynalazków może być różna i mieć różne przeznaczenie. Czytaj dalej

Pojutrze, czyli zamiana słów na cyferki

Pojutrze. Proste słowo, co oznacza każdy wie.
明後日 – lub zapisane hiraganą: あさって, albo „po naszemu” asatte, brzmi bardziej egzotycznie, choć znaczy to samo. Czytaj dalej

Dźwięki Japonii

Wspomnienia się zacierają i im dłużej jestem w domu, tym mniej tęsknię za Japonią. To nie znaczy, że przestaję chcieć tam wrócić. Po prostu jestem w stanie skupić się na innych rzeczach. Choć prawie wszystko co robię, ma coś z tym krajem wspólnego. Na co dzień pisuję bloga, wciąż szukam na komputerze nieodkrytych, albo zapomnianych zdjęć, którym chcę nadać nowe życie. Ale w tym wszystkim czegoś mi brakuje. Czegoś, czego na zdjęciach nie ma. Czytaj dalej