Prolog, czyli kilka słów o nas i Japonii

O namae wa Yanushyu desu.
Na imię mi Janusz. Jestem mężem Sylwii, która jest cichym bohaterem tej historii. A historia dotyczy podróży. Planowanej od lat, wymarzonej podróży do Japonii. Czytaj dalej

Reklamy

LAS, gdzieś pod Warszawą

Jedziemy do lasu?

Czemu nie. Niedziela rano. Teściowie zajeżdżają po nas swoją furą i hajda, za miasto. 15 minut póżniej opuszczamy Warszawę. Kolejne 15 minut i zatrzymujemy się gdzieś. Nigdzie konkretnie. Auto zaparkowane, spray na komary w torbie. Idziemy na spacer. Czytaj dalej