Mrożony gaijin, gotowany gaijin

Japonia, to kraj kontrastu. Chyba nie ma bardziej wyświechtanego zdania. Patrząc na miliony identycznych ludzi, w podobnych ubraniach, identycznych samochodach, robiących wszystko identycznie doskonale, trudno te kontrasty zobaczyć. Chyba, że spojrzymy na kontrasty przez pryzmat zimy. A zima trwa w najlepsze. Czytaj dalej

Reklamy

Skąd brać internet w Japonii

Kiedyś, dawano temu czytałem o Akihabarze. To chyba było w podstawówce. Później czytałem coś jeszcze, ale nigdy nie wyobrażałem sobie, jak tam jest naprawdę. Tego nie może sobie wyobrazić ktoś mając wyłącznie europejskie doświadczenie życiowe. Po prostu się nie da. Ale my pojechaliśmy tam w konkretnym celu… Czytaj dalej

Kapeć kapcia, kapciem pogania

Japonia powitała nas kapciami. Tak samo jak poprzednio, zaraz za progiem naszego pokoju czekały dwie pary nowych, eleganckich, pachnących i przyjemnych w dotyku kapci. Ponieważ jeszcze pamiętam rozterki z poprzedniej do Japonii podróży, to dziś jest łatwiej. Ale wtedy było tak: Czytaj dalej

O tym, że pamięć wzrokowa do czegoś się przydaje.

Sylwia napisała maila do właściciela naszego mieszkania, że trochę chłodno jest i żeby nam może pokazał, jak włączyć ogrzewanie.

W ciągu kilku minut dostaliśmy odpowiedź, że niestety nasze mieszkanie nie posiada ogrzewania. Ale w schowku są dodatkowe kołdry i koce. Czytaj dalej

Codzienność turysty – TAXI.jp

– Karawan?
– Nie. – Sylwia z właściwą sobie obojętnością odpowiedziała na moje pytanie, nawet nie zaszczycając obiektu moich pytań, swoim spojrzeniem.
– Jakiś, ten, no… samochód agencyjny? – Staram się nie być wulgarny, choć jedyne co mi się kojarzy to Pussy Wagon z filmu Kill Bill.
– O czym Ty mówisz? O taksówce?
– To jest taksówka?
– Wszystkie znaki na ziemi i aucie wskazują, że tak.
– Poza firankami w oknach.
– Zwłaszcza firanki w oknach.

Czytaj dalej

Ojiisan, czyli dwie wieże w Gdańsku

Obudziłem się przed dwiema godzinami. Jestem w tym kraju od pół doby, a większość tego czasu przespałem. Albo próbowałem spać, bo emocje bycia w Japonii trochę się udzielały i budziłem się euforycznie, żeby sprawdzić, czy już jasno. Czytaj dalej

Osaka Hozen-ji

Kiedy robiłem rekonesans internetowo książkowy po Ōsace, trafiłem na malowniczą świątynię w samym centrum miasta. Wydawało mi się, że jest warta tego, by ją znaleźć, a przy tym, nie musimy za bardzo zbaczać z typowo turystycznych szlaków. Czytaj dalej